Zdobyłem Mont Blanc! Dzień 2

Autor: Wojtek Opatowicz

Wydrukuj ten artykuł

Data publikacji: 2010-05-28 10:12:48

2. DZIEŃ 18 LIPCA 2006

Jak tu gorąco!!! Cały dzień spędzamy w Les Houches – małym, uroczym francuskim miasteczku. Załatwiamy ostatnie formalności (opłata za biwak, prognoza pogody itp.) i oczekujemy przybycia poznańskiej części grupy – Ilony i Przemka. Wieczorem, kiedy słońce powoli chowa się za chmurami, wszyscy wychodzą z namiotów i rozkoszują się chłodnym powietrzem. Kiedy nareszcie dołączyły do nas pozostałe osoby, rozpoczęliśmy ostatnie przygotowania: przeglądamy sprzęt, segregujemy jedzenie i ukradkiem spoglądamy na masyw Mont Blanc, który sam w sobie wygląda groźnie, a teraz na dodatek spowiły go chmury. „Na górze musi być niewesoło” – pomyślałem, ale szybko odgoniłem negatywne myśli i skupiłem się na pakowaniu. Zakładając, że spędzimy w górach 5 dni, potrzebowałem: 5 obiadów, 10 posiłków śniadaniowo-kolacyjnych, 5 czekolad, 10 batonów, leków i miliona innych rzeczy… Ale ostatecznie, po około godzinie byłem gotowy – plecak udało się spakować i co ciekawe – pozostało w nim jeszcze trochę miejsca. Z powodu temperatury czułem się fatalnie: ciągłe bóle głowy i rąk, które troszkę przypiekłem. Na szczęście cukry utrzymują się w normie. Bazując na ubiegłorocznych doświadczeniach, postanowiłem, że – najdłużej jak tylko się da – będę utrzymywał cukry poniżej 180 mg%. Na biwaku, na wysokości 1000 metrów, nie stanowiło to problemu: 100% bazy i normalne bolusy na posiłki. A właśnie, posiłki… no cóż – żeby przyzwyczaić organizm, przeszliśmy z mamą na „śmieciowe jedzenie”, więc na obiad zjadłem pomidorową z torebki oraz purée… również z torebki – ohyda, ale za to śniadania i kolacje są przepyszne: świeże warzywa i owoce.

Bibliografia:
Active nr 3/2006
Zdjęcia z archiwum Wojtka Opatowicza


Portal Cukiereczki

© Copyright by Marta Korbutowicz, 2007 (stworzenie portalu)

© Copyright by Michał Przybylak, 2010 (rozbudowa portalu)

Wszelkie sprawy związane z leczeniem cukrzycy powinny być skonsultowane z lekarzem diabetologiem.